MUTUUS - felieton o starcie miesięcznika

extra_toc

Start

Oddajemy społeczności internetowej pierwszy numer naszego wolnego, niezależnego internetowego miesięcznika. Zrodził się on z dotychczasowych moich doświadczeń związanych z pozytywnej potencjalności człowieka oraz dynamicznym rozwojem internetu. 

Pierwszy numer

Pierwszy numer naszego miesięcznika datowany na luty 2017 r. zamkniemy ostatniego dnia lutego, ale też nie będziemy czekać na upublicznienie poszczególnych artykułów z tego numeru do chwili zamknięcia numeru. ukazywać się będą one w sieci zaraz po ich umieszczeniu w powstającym  numerze.  Pozoastawiamy sprawę otwartą czy taki styl publikowania naszego miesięcznika utrzymamy w następnych numerach. Decyzję tą odkładamy na później. 

Dlaczego takie czasopismo i dlaczego rozpoczęliśmy go tworzyć? 

Na zaistnienie takiej formy czasopisma internetowego decydujący wpływ miało kilka czynników.


Moja osobista fascynacja

możliwościami jakie wniosła rewolucja technologiczna związana z komunikacją i informacją. Od wielu lat wytycznym mottem mojej edukacyjnej aktywności jest wypowiedź z 2002 roku przypisywana Janowi Pawłowi II [...]
Stąd głównym cele realizowanej przeze mnie od lat edukacji informatycznej jest: jak optymalnie wykorzystać najnowsze technologie sieciowe, komunikacyjne i medialne dla swojego osobistego, pełnego i zrównoważonego rozwoju: auto-kreacji, auto-rozwoju auto-promocji oraz auto-promocji. Nietrudno zauważyć, że jest to w jaskrawej opozycji do powszechnego używania tych technologii wyłacznie dla rozrywki oraz płaskiej konsumpcji. 


Zainteresowanie się dziennikarstwem obywatelskim

wiążą się całkowicie z wymienionymi wyżej uwarunkowaniami. Nie czas i miejsce wymieniać tutaj próby podejmowane w minionch kilkunastu latach uruchomienia młodzieżowego dziennikarstwa jako laboratorium rozwijania kompetencji cyfrowych i miękkich kompetencji społecznych w naszym młodym pokoleniu uczniów i studentów. Postaram się na ten temat napisać w najbliższym czasie osobny felieton lub artykul. Pewnie największy na to wpływ miało moje 10-letnie już doświadczenie sukcesów i porażek w tworzeniu poza szkołą niezależnego projektu Europejskiej Mlodzieżowej Agencji Informacyjnej. EYIA. (eyia.eu)  Projekt tem miał swoje wzloty i upadki, ale nadal jest aktywny. Od 2016 r. rozpoczęliśmy mutację tego projektu ukierunkowaną na kształtowanie cyfrowych i społecznych kompetencji dzieci młodszych uruchamiając bliźniaczy porjekt Internet i Media Dzieci (imediakids.eu). Internet jest także ich własnością i warto im podpowiedzieć jak go użyć by więcej być a nie tylko się bawić. Przyzwyczajenia i uzależnienia sieciowe wykształtowane w ich wieku kładą się niedobrą smugą na rozwoju starszych dzieci i młodzieży.


Dmuchanie w skrzydła kreatywne młodzieży

pozytywnej, kreatywnej i solidarnej w porjekcie EYIA okazało się być owocne. Młodzi dziennikarze z EYIA już w pażdzierniku 2016 r. zaczęli wydawać swoje całkowicie samodzielne czasopismo internetowe:ŻYWOTY ZOBOJĘTNIAŁE: od młodzieży dla młodzieży. Dostępne jest pod adresem zywoty.eyia.eu.


Wcześniejsza przygoda z Miesięcznikiem WOBEC

Wielką i cudowną naszą przygodą i odkryciem wielu potencjalności internetowego środowiska oraz mocy i możliwości otwartego współdzielenia się w sieci była nasza niemal dwuletnia praca w redakcji Internetowego Miesięcznika WOBEC. Od numeru 1 do 23 miałem okazję pełnić w nim rolę zastępcy redaktora naczelnego wykonując formalnie pracę redaktora prowadzącego. Próbowałem tam wprowadzić wiele innowacji związanych ze środowiskiem społecznościowym internetu i tym samym pozyskać wielu autorów dla czasopisma. Wystarczy porównać wprowadzenie do pierwszego numeru miesięcznika (http://archiwumwobec1-23.eu/index.php/9-miesiecznik/6-od-redakcji) a zmodyfikowane (za pełną aprobatą redaktora naczelnego) późniejszy zmodyfikowany opis, zobacz tutaj: http://archiwumwobec1-23.eu/index.php/o-nas/siec-bez-granic. W sierpniu 2016 roku zdecydowałem się opuścić redakcję WOBEC. Rozstaliśmy się w zgodzie i z serca życzę dalszego dobrego rozwoju miesięcznikowi, któremu poswieciłoem wiele osobistej pracy, pasji i serca. Zakosztowane pzreze mnie w czasie pracy w redakcji sieciowe możliwości współdzielenia się sobą i tworzenia sieciowych więzów były dla mnie olbrzymim odkryciem a ich potencjał zaskoczeniem. Stąd też wewnętrzna potrzeba kontynuowania tej przygody i pomysł zainicjowania nowego miesięcznika.

Całkiem inna bajka: dynamizm otwartego społeczeństwa edukacyjnego

 Nasza inicjatywa powołania do życia nowego miesięcznika nie jest w żadnej mierze konkurencyjna w stosunku do miesięcznika WOBEC. Oba czasopisma obecnie są całkowicie ,,z innej bajki''. 
Miesięcznik WOBEC wrócił obecnie do bardziej klasycznej formy pisma spoleczno-kultuturalnego. Jak sam redaktor naczelny miesięcznika określa jest on organem tzw. kultury wysokiej.  Taki tradycyjny model czasopisma opiera się na klasycznym dualiźmie: twórca kultury - odbiorca kultury, a  bycie twórcą jest w jakiś sposób zawodem. Odczuwam pewien dyskomfort, że próbowałem na silę przeprowilować miesięcznik WOBEC w kierunku bardziej edukacyjnym. Wszelkie jednak tego rodzaju moje innowacje odbywały się z pełną akceptacją mojego partnera - redaktora naczelnego.    

Bardzo się cieszę, że redaktor naczelny WOBEC, Piotr Kotlarz we wstępie do marcowego numeru napisał: 
[cytuje w oderwaniu od kontekstu, bo nas on nie dotyczy - rozstaliśmy się w zgodzie] 
Naszym marzeniem jest, by powstawało coraz więcej podobnych portali. Jeśli macie dobre rady, proszę, zakładajcie kolejne pisma. Lepsze… ciekawsze. Stawiajcie w ich budowie swoje cele. 

[koniec cytatu za: http://wobec.eu/2017/juz-dawno-zauwazylem-ze-tzw-kultura-wysoka-w-naszym-kraju-ma-bardzo-ograniczone-mozliwosci-rozwoju-jakby-komus-zalezalo-na-tworzeniu-u-nas-wylacznie-spoleczenstwa-konsumpcyjnego/]

Nasz miesięcznik MUTUUS chcemy ukierunkować na całkiem ,,inną bajkę'' niż model jaki pzryjął miesięcznik WOBEC. Jest to model bardziej dynamiczny z zamiarem nadążania za dynamiką zmian współczesnego społęczeństwa sieciowego z jesno wyznaczeonym celem budowania solidarnego społeceństwa edukacyjnego. Kilka słów na ten temat:

W kierunku społeczeństwa edukacyjnego.

 Współczesna rewolucja technologiczna i związane z tym zmiany funkcjonowania jednostek i społeczności postawiła nas nie tylko przed nowymi wyzwaniamia ale sprawiła, że funkcjonujemy w całkiem innym niż jeszcze kilka lat temu świecie. W przeciągu minionych kilkunastu lat wymuszane postępem technologicznym zmieniały się uznawane powszechnie priorytety rozwoju strategicznego społeczeństwa. Najpierw wołano o potrzebie budowania społeczeństwa informacyjnego. Szybko okazało się, że dostep do informacji to za mało, dlatego priorytetem stało się budowanie SPOŁECZEŃSTWA WIEDZY. Nie wystarczy nabyć informację, ale trzeba ją zrozumieć, przewartościować i twórczo przetworzyć.  Szybki rozwój wiedzy wymusił następną konieczność weryfikacji priorytetów. Okazało się, ze obecnie koniecznością jest dostosowywanie się do tak szybkich zmian co wymusza na nas wszystkich potrzebę otwartości na dostosowanie się do ,,NOWEGO''. Stąd co najmniej od kilku lat zmodyfikowano główne cele strategiczne rozwoju społecznego. Teraz musimy juz budować nie społeczeństwo informacyjne, nie społeczeństwo wiedzy a SPOŁECZEŃSTWO EDUKACYJNE. Kto się nie rozwija zostaje w tyle. Tym samym całkiem nową jakosć uzyskało hasło konieczności uczenia się przez całe życie (Life a long teaching). 
Dlatego nasz miesięcznik chce być inny. Nie ma tu 2 światów: twórców kultury i jej odbiorców. Chcemy być społeczeństwem edukacyjnym, gdzie wszyscy się ustawicznie rozwijamy i wzajemnie wspieramy. Stąd nasze próby wiązania za pomocą naszego miesięcznika młodziutkich nastolatów oraz uznanych już twórców. Odcinamy się od dualizmu twórca kultury - konsument kultury. Wszyscy, każdy na miarę swoich możliwości rozwija się jest kreatywny. 
Z doświadczeń eksperymentów sieciowych minionych lat okazuje się, że uznani już twórcy mogący się pochwalic swoimi osiągięciami jeśli są nie tylko kreatywni ale również pozytywni w rozumieniu otwarcia się na innych bardzo łatwo daja się namówić na solidarne zaistnienie obok młodych pozytywnych i kreatywnych debiutantów. Dla tych młodych są oni formą nobilitacji a tym samy motywatorem dalszego rozwoju. 
Można o tym powiedzieć jeszcze inaczej. Czyż prawdziwa i realna edukacja nie polega właśnie na tym, że ja sam jako ojciec swoich dzieci dokladam wszelkich starań aby ,,dmuchać w żagle'' rozwoju własnych dzieci? Czy teoretycznie nie powinno być tak, że szkoła i nauczyciele powinni mnie w tym wesprzeć? Jaka szkoła i jacy nauczyciele są wszyscy widzą - nie ma potrzeby rozwijać tego wątku.
Kiedy obecnie zaistniały takie potężne mechanizmy społecznościowe sieci to mamu szansę wszyscy się ubogacić i próbować budować społecznośc POZYTYWNYCH, KREATYWNYCH oraz SOLIDARNYCH OSÓB metodami sieciowego WSPÓŁDZIELENIA SIĘ SOBĄ (SHARED) i w tym może być spora moc i potencjał.

Chcemy zatem kontynuować próby wiązania sznurków między osobami POZYTYWNYMI i KREATYWNYMI niezależnie od tego ile mają lat i jakie mają już osiągnięcia. Jest to próba budowania SOLIDARNOŚCI w stałym wspieraniu się we włąsnym rozwoju i realne budowanie społeczeństwa edukacyjnego.

Na przełomie roku 2016/2017 zajrzałą nam w oczy nowa rzeczywistość wykorzytywania niekoniecznie w dobrej woli i bardzo egoistycznie mediów, nowych technologii oraz sieciowych narzędzi społecznościowych. Przyszło nam egzystować obecnie w EPOCE POST PRAWDY, gdzie w spoób cyniczny oddziaływuje się emocje społeczeństwa dla uzyskania osobistych swoich lub swojej grupy korzyści. To co dawniej nazywano manipulację obecnie stało się powszechną rzeczywistością medialną. Współczesny guru post prawdy i mistrz w tej dziedzinie przyłapany na kłamstwie nawet się nie zawstydził a przeciwnie oszustwu z dumą nadał nową nazwę: to nie kłamstwo ale SZCZERA HIPERBOLA (http://etyka21.vilogdansk.eu/index.php/226-klamstwo-jako-szczera-hiperbola  

Dlatego w naszym miesięczniku chcemy się jak najdalej trzymać spraw polityki niezależnie jaka opcja polityczna obecnie ma władzę. Będziemy skrzętnie pilnować aby nie umotać się w sidła mechanizmów post prawdy. Myślimy również, że stawiane przez nas cele budowania społeczności POZYTYWNEJ (!!!) KREATYWNEJ i SOLIDARNEJ jest niekwestionowalnym dobrem. 

Nasza inicjatywa jest całkowicie społeczna i niekomercyjna. Nie zamierzamy na niej zarabiać ale współtworzyć potencjał solidrnych węzłów społecznych. Te więzi, jesli są pozytywne i solidarna zwiekszają potencjał nas wszystkich. O metodach działania naszego miesięcznika i ich skutecznosci napiszemy w następnych felietonach.

Free Joomla! template by Age Themes