Zmieniać świadomość i poszerzać horyzonty: wywiad z Karoliną Bęckowską (3)

Miesięcznik Społeczno-Kulturalny MUTUUS
Nr 03, KWIECIEŃ 2017 r,


Wywiad przeprowadził Piotr Sadłowski

Czy mogłaby pani powiedzieć coś o sobie i o projekcie?

- Nazywam się Karolina Bęckowska, jestem pracownikiem marketingu i PR-u w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gdańsku. Całe przedsięwzięcie, nasz projekt ,,Our democratic Europe” jest bardzo innowacyjny z punktu widzenia Polski, ponieważ projekt jest finansowany z projektu ERASMUS+, który w Polsce kojarzy się głównie z wymianami studentów. Jeżeli dodamy do tego bibliotekę, dodamy do tego licealistów w Polsce, no nie łączy się to nam zbytnio. Nie jest to przedsięwzięcie, które byłoby w ogóle wykonane w Polsce. Biblioteki zazwyczaj uciekają od tego typu projektów…

Dlaczego?

- Ponieważ z pewnością nie są do tego przygotowane. Biblioteka Wojewódzka jednak dąży do tego, żeby się otwierać. Nie być instytucją tylko jednowymiarową- w której można tylko wypożyczać książki, do której przychodzi się tylko na parę minut, oddaje się książkę i się wychodzi. Biblioteka ma być miejscem wymiany myśli. Tak jak wcześniej dzisiaj powiedziano, biblioteka ma być punktem, w którym możemy zdobywać wiedzę nie tylko z książek. Dlatego organizujemy różnego typu eventy. Jednym z nich jest właśnie nasz projekt.

 Jeżeli chodzi o biblioteki z innych krajów, to współpracujemy obecnie z bibliotekami z Danii, Belgii i Holandii. Tam takie przedsięwzięcie nie jest niczym dziwnym, ponieważ biblioteki mają swoje własne biura, które zajmują się tylko i wyłącznie pozyskiwaniem środków z Unii Europejskiej i organizowaniem projektów takich jak ten. My się wciąż uczymy. Uczymy się od nich przede wszystkim wymiany myśli, ponieważ w Polsce istnieje taki sposób wymieniania myśli tylko poprzez prezentacje- jedna osoba mówi (zazwyczaj jest to polityk), a młodzież trochę się spycha na drugi plan. Nasz projekt odwraca to wszystko do góry nogami- to młodzież tutaj się wypowiada, a my tu jesteśmy tylko po to, żeby słuchać.

 Mam nadzieję, że dzięki tej wymianie myśli będziemy mogli zmienić coś w naszych politykach.
 

Pani powiedziała wcześniej, że ERASMUS w Polsce jest kojarzony tylko z wymianami studentów. W takim razie co robi jeszcze ponadto?

- Program ERASMUS jako program Unii Europejskiej jest bardzo szeroki. Przede wszystkim jest to wymiana właśnie studentów na uniwersytetach. Niewielu wie o tym, że nie ogranicza się tylko do wieku lat 19, ale również dotyczy młodzieży. W naszym przypadku licealnej. Jeżeli chodzi o nasz projekt, to polega on na tym, że młodzież z Belgii, Danii i Holandii (w tym przypadku) przyjeżdża do nas, do Polski i mieszka u młodzieży polskiej. Myślę, że to jest najfajniejszy punkt całego przedsięwzięcia, ponieważ nigdzie nie możemy nauczyć się kultury i języka, tak dotknąć wszystkiego, co polskie, niż mieszkając z polską rodziną.

 Cały projekt skupia się tak naprawdę na dwóch dniach. Było to wczoraj [05.02.17- przyp. red.] w Europejskim Centrum Solidarności i dzisiaj [06.02.17- przyp. red.] w Bibliotece Wojewódzkiej. Młodzież wyjeżdża jutro no i niestety nasz projekt się kończy na poziomie polskim.

 Oczywiście nie kończy się w ogóle, bo czekają nas jeszcze 3 debaty międzynarodowe- w Belgii, Danii i Holandii, jak również regionalne spotkania tutaj w Gdańsku.

 

Kiedy te spotkania będą miały miejsce?

- Najbliższe jest w maju, od razu po ,,majówce”, następnie polska młodzież wyjeżdża do Danii. Tam spotykamy się i będziemy rozmawiać już na trochę inne tematy, ponieważ każde spotkanie ma inną tematykę.

 

Czy w tych nadchodzących spotkaniach będą brały udział osoby tu obecne?

- Tak. Każda ze szkół wybrała sześć osób, które zostały nazwane ,,Task force”. Są to organizatorzy tego przedsięwzięcia, ale również przedstawiciele polskiej młodzieży i to oni będą podróżować po kolejnych krajach.

Mogę też dodać: na przykład wczoraj przeprowadziłam taką rozmowę z panią przewodniczką z Gdańska, którą wynajęliśmy, żeby pokazała naszym gościom Gdańsk. Była bardzo zaskoczona, ponieważ pierwszy raz odezwała się do niej biblioteka. Kiedy powiedziałam jej, o co chodzi wciąż się zastanawiała ,,Dlaczego biblioteka? Nie rozumiem czemu pani się tym zajmuje?” I szczerze mówiąc ją rozumiem. Przecież mogły się tym zająć szkoły, przecież są tutaj uczniowie. Mogli się tym zająć ludzie z ERASMUSa. Mogli się tym zająć sami uczniowie. I co tutaj robi biblioteka? Odpowiedź jest bardzo łatwa- my po prostu chcemy nauczać i nie nauczyć przez książki, tylko przede wszystkim się otworzyć.

 Myślę, że bardzo ważne jest to, aby rozmawiać o demokracji. Na początku, kiedy Dania się do nas zgłosiła czuliśmy się trochę poszkodowani, bo jesteśmy tutaj z państwami, które o demokracji wiedzą już bardzo wiele. Polska była tam zaznaczona jako kraj, który demokracji się uczy. To trochę nas zabolało. Jednak spotkaliśmy się pierwszego dnia w Europejskim Centrum Solidarności i mam nadzieję, że to trochę im otworzyło oczy. Że tak naprawdę demokracja jest u nas od bardzo dawna i musieliśmy o nią walczyć. Mam więc nadzieję, że ten projekt pokaże nie tylko inną stronę bibliotek, ale pokaże też młodzieży, że jesteśmy krajem demokratycznym, mimo że myślimy różnie.


Zmieniać świadomość i poszerzać horyzonty. Myślę, że to jest zadanie biblioteki i od zawsze było, tylko w międzyczasie społeczeństwo się zmieniło i nie wszyscy lubią czytać książki. Dlatego myślę, że biblioteka powinna się otwierać na takie inicjatywy.

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! template by Age Themes