Dom /Amelia Wolińska

Print Friendly, PDF & Email 

Miesięcznik Społeczno-Kulturalny MUTUUS
Nr 15,  kwiecień 2018


 

Ta ulica ciągnie się bez końca

Szukam domu

Ale widzę tylko gruzy

To pewnie pod nimi

Są zasypane moje marzenia

Biegnę

Wołam

Zdania bez znaczenia

O tym, że znów chcę zobaczyć

Firanki w oknie salonu

Czerwień dachówek

Uśmiechnąć się do kwiatów na parapecie

Zatrzymuję się

To tutaj

To tutaj, gdzie ta wyrwa w chodniku

Była brama na podwórze

Przez którą przechodziłam każdego dnia

Więc czemu jej nie ma?

Czemu brakuje domu?

Może jest

Za tymi gruzami

Przecież sąsiadka przed swoją bramą

Też miała wyrwę w chodniku

Płaczę

Bo wiem zbyt dobrze

Tu stał mój dom

A w jego oknach

Odbijało się szczęście

I zbyt szumne marzenia

Podnoszę z chodnika

Małe szkiełko, które zostało z tych okien

Zaciskam je w dłoni

Kaleczę palce

Utraconymi marzeniami.



Utwór dostępny na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0

Menu nr- 15

Free Joomla! template by Age Themes