ISSN 2544-9583



Dlaczego współczesne dziennikarstwo jest ograniczane? / Katarzyna Fląt

Print Friendly, PDF & Email 

Miesięcznik Społeczno-Kulturalny MUTUUS: Nr 11, grudzień 2017


Autorka: Katarzyna Fląt

Dziennikarzem być….. Dziennikarzem być to interesować się światem, lubić pisać, nie bać się wystąpień publicznych oraz mieć swobodę w doborze tematów o których chce się mówić. Zaraz, zaraz, ale czy na pewno swobodę? Wystarczy spojrzeć na nasze „ukochane” stacje telewizyjne, żeby dostrzec, że nie do końca. Nie zamierzam rozpisywać się o czynnikach politycznych, ale tak właśnie jest. Bycie dziennikarzem w mediach publicznych to często niestety mus mówienia rzeczy o których nie chcemy mówić lub siedzenia cicho obok spraw na temat których chciałoby się krzyczeć. Napisał o tym Ryszard Kapuściński, z którym nie sposób się nie zgodzić:

W krajach, w których panuje wolność słowa, wolność dziennikarza ograniczają interesy dziennika, dla którego pracuje. W wielu przypadkach dziennikarz, zwłaszcza młody, musi iść na daleko idące kompromisy i uciekać się do wyrafinowanej strategii, żeby uniknąć bezpośredniego starcia (…) Ogólnie rzecz biorąc, jest to zawód który wymaga ciągłej walki i czujności.

W takim razie, jak jest z dziennikarstwem prasowym? Poniekąd tak, jak napisał Kapuściński, młodzi muszą walczyć aby pisać o tym, co uważają za ciekawe. Jednak z drugiej strony uważam, że dziennikarstwo prasowe jest w tysiąc razy lepszej sytuacji niż telewizyjne. Dzisiaj nie trzeba być doktorantem a nawet studentem dziennikarstwa aby móc dobrze pisać. Wystarczy trochę chęci, umiejętności, ale moim zdaniem przede wszystkim ciekawych tematów.                                                                                                                      

Dla prawdziwego dziennikarza nie tematów tabu. Tak naprawdę z każdej sprawy, historii, otoczenia można zrobić ciekawy artykuł. Nie ważne czy dotyczy on współczesnych kontrowersyjnych tematów od seksu po religie. Zazwyczaj to właśnie te kontrowersyjne tematy najbardziej przyciągają naszą uwagę, powodują, że chcemy mówić o naszych poglądach. A przecież dziennikarzowi o to chodzi aby zachęcić do dyskusji, aby wzbudzić podziw lub nienawiść. Gdyby wzbudzał swoimi poglądami tylko podziw byłby nudny. Idealnie pasują mi do tego słowa Georga Orwella:

Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.

W moim odczuciu dziennikarstwo prasowe nie powinno mieć zachamowań w tematach (nie piszę tu o tym aby na przykład źle pisać o innych ludziach, chodzi wyłącznie o sprawy poglądowe). Powinno pisać się o wszystkim bez wyjątku. Dlaczego ludzie czytają strony internetowe z plotkami na temat gwiazd a mieliby nie przeczytać kontrowersyjnego artykułu? Dlaczego na co dzień interesujemy się przyziemnymi sprawami a mielibyśmy nie przeczytać w gazecie felietonu o zmianach w edukacji?

Poza tym nie zapominajmy o tym, że o ile dziennikarzowi przysługuje wolność słowa to obowiązuje go też kodeks etyczny. A co się z tym wiąże szacunek do drugiej osoby. Mogę nie zgadzać się z poglądami dziennikarza z innej gazety, ale nigdy nie zamierzam zabronić mu o nich mówić. Na tym właśnie polega dziennikarstwo. Na dyskusji, na szacunku, na doborze tematów, które nie będą ludzi dzielić a zachęcać do rozmowy o sprawach, o których często boimy się rozmawiać. I na koniec jeszcze cytat Evelyn Beatrice Hall, który powinien wisieć w każdej redakcji:

Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia.



Utwór dostępny na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! template by Age Themes