Justyna Młotkowska

Jako studentka logopedii chcę pomagać ludziom uczyć się wyrażać siebie: swoje potrzeby i uczucia. Chcę pomóc im zdobyć wystarczającą pewność siebie, by nie wstydzili się mówić, mówić i jak najwięcej mówić...

Jako laureatka kilku lokalnych konkursów poetyckich pokochałam poezję i zrozumiałam, że to właśnie ona jest najgenialniejszym sposobem, by mówić światu o swoim wnętrzu, a słowo ma jedną z najogromniejszych sił determinujących poznanie własnego „ja” (kto wie, może poezja jest teraz tak mało popularna, bo potencjalni czytelnicy po prostu boją się przebić swoją szklaną bańkę i wpuścić do siebie świat cudzych wnętrz?).

Jako współautorka kilku bardzo nieudanych powieści (które mam nadzieję, że nigdy nie opuszczą szuflady), powoli zaczynam rozumieć, że mniej znaczy więcej.

Jako twórczyni kilku, (równie niedoskonałych) dramatów, zdaję sobie sprawę z wielu, wciąż niedotykanych tematów tabu.

Jako była uczennica gry na klarnecie wiem, że cisza jest równie ważna co dźwięk (to granie pauz było dla mnie jedną z największych trudności) i o wiele łatwiej krzyczeć, niż wydawać z siebie czyste tony po cichu.

Jako początkująca fotografka mam świadomość tego, jak ważne w dobrym ujęciu każdej sprawy są nie tylko światła, ale i cienie, a żeby wszystko wyglądało spójnie musi znać swoje miejsce w świecie.

A jako wypadkowa tych wszystkich „mnie” chcę umieć za pomocą kilku słów pomóc zrozumieć człowiekowi całe jego życie.



Free Joomla! template by Age Themes