Ania Stobierska

Nazywam się Ania Stobierska. Mam 16 lat. Chodzę do i klasy Liceum Ogólnokształcącego nr. VI  w Gdańsku. Moja pasja? w sumie to miałam ich dużo; muzyka, pływanie, dziennikarstwo, łyżwiarstwo, taniec. Obecnie skupiam się na pierwszych trzech: muzyka- orkiestra, hobby, pływanie- jako aktywność fizyczna i rozluźnienie po całym tygodniu oraz dziennikarstwo z którym planuje wiązać swoją przyszłość.

 Jak zaczęła się moja przygoda z pisaniem? Właściwie to przypadkiem. Jeżdżę i zwiedzam Polskę od ponad 12 lat. Oglądamy wraz z tatą przeróżne miasta, zabytki, muzea niektóre bardziej a inne mniej ciekawe. Podczas wakacji w 2015 roku postanowiłam, że spiszę miejsca w których byłam, ale jak zwykle brakowało czasu, a zwiedziłam niemało. Gdy poszłam do gimnazjum, okazało się tam, że obowiązkowe jest wykonanie projektu rocznego, czyli zadanie, które wykonuje się przez cały rok szkolny. Wtedy do głowy znowu powrócił pomysł z napisaniem książki o zabytkach. Jak pomyślałam tak zrobiłam. w pierwszej książce-przewodniku napisałam o zabytkach techniki i kopalniach w Polsce. Spodobała się ona wszystkim, więc w kolejny roku zwiedziłam i opisałam wszystkie zamki krzyżackie w Polsce, które istnieją, lub istniały. w trzeciej części opisałam z kolei pałace i dwory dawnej arystokracji. Teraz chyba kolej na czwartą część… z pierwszymi dwoma częściami można było mnie zobaczyć w gazecie „Poznaj Świat” w której opisywano moje książki.

 Dlaczego pływanie? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Rodzice zapisali mnie na basen gdy miałam 4 lata i nie pamiętam nawet swoich początków w wodzie, ale wspomnienia pozostały na taśmie. Do dzisiaj pływam, uczestniczę w zawodach trójmiejskich szkół pływackich, a medale i puchary na nich zdobyte znalazły swoje miejsce w specjalnej gablocie.

 

Muzyka. Najlepsze i najważniejsze dla mnie zostawiłam na koniec. Niewinna przygoda zaczęła się w pierwszej klasie podstawówce podczas mikołajek gdy cała klasa od Mikołaja dostała plastikowe flety proste. Uczęszczając na kółko muzyczne nauczyłam się czytać nuty. Przez 3 lata istniał zespół muzyczny składający się z 6 fletów. Podczas wygranego konkursu fletowego oraz koleżanki która poszła do szkoły muzycznej, żeby nauczyć się grać na flecie poprzecznym postanowiłam również iść w kierunku muzycznym i na początek zaczęłam uczęszczać na zajęcia do ogniska muzycznego. Po 3 latach grania nauczycielka przygotowała dla mnie utwory mówiąc, że trzeba się ich nauczyć grać, ponieważ wyjeżdżamy razem do Orkiestry dętej Quantum w Rychwale. i tak do orkiestry i na koncerty jeżdżę już od prawie 5 lat.  Myślę że mało kto wie gdzie znajduje się miejscowość  Rychwał – nieopodal Konina w Wielkopolsce. Natomiast tak wspaniałe orkiestry nie ma niestety mój rodzinny Gdańsk.

 

Zamiłowanie do gry na flecie zaowocowało także występami na różnych festynach, krótkim graniem w poprzedniej szkole i tej obecnej, chociaż uczęszczam tutaj raptem pół roku.

Free Joomla! template by Age Themes