Gracias a España

Miesięcznik Społeczno-Kulturalny MUTUUS
Nr 03, KWIECIEŃ 2017 r,



Kobieta średniego wzrostu
Włosy do pasa czarne jak oczy
Twarz zniszczona, ale ciągle przyjazna
Lata wojen widoczne w każdej zmarszczce
Nigdy nie była ich promotorką
Prawie zawsze tylko obserwatorką
Ale często właśnie ci cierpią najwięcej

Wyobrażenie zawsze było takie same

Gdy stała przy drzwiach z wachlarzem
A ja z płaczem nad książkami, gdy inni byli na dworze
Świat dziecka upadł przez niezrozumiałe koniugacje
Mówiła, że spokojnie, że miłość musi dojrzeć
A ja do niej, wyrywając włosy z wyrzutem
Czy da mi się kiedyś w końcu zrozumieć

I dała, dała, nawet oddała mi się całkowicie
Teraz jak siedzimy tak razem, jak stare znajome
Wychwalam ją na aniołów, na wszystko co dobre
Nawet siedząc obok marzę już o kolejnym spotkaniu
Każdą piękną rzecz przyrównuję do niej
A ona na każdy komplement odpowiada tak samo
Że cieszy się, że u niej czuję się naprawdę bezpiecznie

Im więcej czasu jej poświęcam, tym bardziej ją wielbię
Wtulam się do niej, czując się jak w domu
Nie reaguje słowem, tylko obejmuje ramieniem
Zamykam oczy, słyszę fale dobijające do brzegu
A ona z poczuciem, że jest dla mnie oparciem tylko się uśmiecha
Mówię do niej – nie pamiętam już życia bez ciebie
Odpowiada – jak dobrze że o złych czasach idzie zapomnieć

 


 

Licencja Creative CommonsTen utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.

 

 

Menu nr- 15

Menu Mobile nr 3

Free Joomla! template by Age Themes